Bunkry, a właściwie podziemne składy głowic atomowych, znajdujące się w Brzeźnicy są bliźniaczymi obiektami do innych miejsc tego typu w Polsce. Były to ściśle tajne, eksterytorialne bazy ZSRR na terenie naszego kraju. Dokładny opis takiego samego obiektu znajdującego się w Podborsku mamy w części artykułu "I Piknik Militarny 13-14.06.2015 Podborsko". Przygotowany i udostępniony został nam przez tamtejszego kustosza pana Krzysztofa Ferstera. 

Baza ( lepszym określeniem będzie "to co z niej pozostało" ) stanowi obraz nędzy i rozpaczy. Obiekt, który mógł stanowić perełkę turystyczną lub wizytówkę regionu - tak po Polsku zdewastowano i rozkradziono. Właściwie bezmiaru bezsensownej dewastacji nie da się opisać. Czemu butelka taniego wina stanowi większą wartość niż elementy infrastruktury wyrywane ze ścian w celu jej pozyskania? Czy my naprawdę jesteśmy tak prymitywnym narodem, że nie możemy dostrzec potencjału takich miejsc? Po budynkach koszar nie został nawet ślad. Pozostała zaledwie część betonowej drogi prowadzącej do jednostki. W lasach są resztki schronów dla żołnierzy i duży schron na pojazd typu ,,Granit,, . Same magazyny głowic są słabo zauważalne, gdyż wejścia do nich zostały zagrodzone betonowymi płytami i zasypane ziemią. Widać jedynie kawałek muru nad wejściem oraz rampy przed nimi, co naprowadza na wejście wtajemniczonych w temacie.

Do środka wchodzimy przez wąski otwór w ziemi. Wewnątrz ciemno i ponuro. Bez własnej drabiny nie jesteśmy w stanie zejść z rampy wewnętrznej do pomieszczeń znajdujących się na niższej kondygnacji. Jeden ze schronów jest całkowicie wypalony i okopcony w środku. Drugi pokrywa wszechobecny grzyb. Wewnątrz brud, smród i brak czegokolwiek z dawnego wyposażenia obiektu. Jednym słowem pozostała betonowa "wydmuszka"... Jeżeli jedziesz tu z drugiego końca Polski by zwiedzić coś fajnego, to srodze się zawiedziesz. Możesz też w ciemnościach przypłacić to życiem lub kalectwem. Zdecydowanie polecam wycieczkę do Podborska. Jedynie tam zachował się obiekt tego typu, praktycznie w stanie takim jak użytkowała go armia ZSRR. Tam można było zapobiec dewastacji... Ale do tego potrzeba ludzi wrażliwych, pasjonatów chcących coś zrobić a jednocześnie "przyjaznej"  władzy lokalnej dostrzegającej potencjał tkwiący w takich miejscach jak i promocji regionu.

Zdjęcia udostępniane na stronie przechowywane są na zewnętrznym serwerze w postaci konta Dropbox. Niestety na rynku dostępny jest w tej chwili tylko jeden dodatek umożliwiający integrację Joomla z Dropbox. Dodatek ten ma pewne ograniczenia względem galerii natywnie obsługiwanych przez Joomla. Przed przeglądaniem galerii bądź zatem uprzejmy poczekać na załadowanie się na stronę wszystkich zdjęć.


Joomla Boat